O Chińskim Smoku z archeolog Agnieszką Kowalską

W związku z otwarciem 29 grudnia w Centrum Nauki Experymentarium w Manufakturze wystawy „Chiński Smok i Armia Terakotowa Cesarza rozmawiamy z Agnieszką Kowalską- znanym polskim archeologiem,uczesticzką wielu ekspedycji

Nowa wystawa „Chińśki Smok i Armia Terakotowa Cesarza Qin” to ekspozycja, która prezentuje fenomen kultury Chin. Czym ta kultura się charakteryzuje?

Trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czym charakteryzuje się tradycja i kultura chińska. Nie wolno nam zapominać, że wielkie, liczące ponad miliard ludzi Chiny są społeczeństwem różnych narodów, z których każdy ma własną tradycję, często własne wierzenia. Jednak na pewno ważną rolę w ogólnie pojętej kulturze Chin zajmuje szacunek do starszych i przywiązanie do tradycji wywodzącej się z filozofii konfucjańaskiej, w której każdemu człowiekowi przypisana jest jakaś rola – życie może być wartościowe i pełne wówczas, gdy postępuje się zgodnie z przypisaną przez los rolą. Na zewnątrz Chiny mogą wydawać się barwną mozaiką kultur, krajem, gdzie kolorowe święta: sztuczne ognie, czerwone lampiony, złote smoki, są najbardziej widocznymi oznakami tej egzotycznej cywilizacji. Ale nie powinniśmy zapominać, że świętowanie jest jedynie przerwą w szarej codzienności ciężkiej pracy milionów Chińczyków.

W tytule wystawy pojawia się motyw smoka, co dokładnie w kulturze chińskiej oznacza smok?

Patronem roku 2012, zaczynającego się wg chińskiego kalendarza 23 stycznia, będzie smok. Smok w Chinach ma zupełnie inny charakter, niż smok europejski, pożerający dziewice i walczący z co odważniejszymi rycerzami. Chiński smok jest łagodny jak baranek, uwielbia wylegiwać się na słońcu, pomaga sprowadzić deszcz w razie suszy, z mięsa wybiera jedynie jaskółki. Obecność smoka przynosi szczęście, kiedy braknie prawdziwego stworzenia, warto mieć w domu chociaż jego figurkę. Taniec smoka uświetnia Święto Wiosny czyli Nowego Roku, kiedy to animowane przez dziesiątki osób smoki „wychodzą” na ulicę by brać udział w barwnych korowodach.

Nowa wystawa to także prezentacja kilikudziesięciu wojowników Armii Terakotowej Cesarza Qin, jaka historia związana jest z tą armią?

Odkrytą w 1974 roku armię terakotową otaczała dość ponura legenda. Legenda ta dotyczyła Pierwszego Cesarza Chin (Qin Shi Huangdi), który w 221 r. p.n.e. zjednoczył ciągle walczące królestwa chińskie pod swoim przywództwem. Otóż sądzono, że władca, który u potomnych cieszył się opinią okrutnika, rozkazał zabić i pochować ze sobą tysiące ludzi. Tymczasem odkrycie archeologiczne pokazało, że cesarz był osobą bardziej praktyczną – nie wyniszczył swej armii, zarządził wykonanie tysięcy glinianych rzeźb przedstawiających najprawdopodobniej istniejących w rzeczywistości ludzi, gdyż każda rzeźba ma indywidualne rysy twarzy. Nie wszystkie rzeźby odkopano. Pierwotnie były one kolorowe, ale barwy nieodwracalnie niszczeją w kontakcie z powietrzem – nie sposób współczesnymi metodami ich uratować. Dlatego podjęto decyzję o nieodkrywaniu dalszych rzeźb. Zagadki ciągle czekają na rozwiązanie – jakie? Zapraszamy na wystawę.

Dziękuję za wywiad.

Ja również.

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Drukuj
  • email