Kolej linowa nad Wisłą na stadion?

Gdyby powstały u nas wszystkie planowane kolejki linowe, to Warszawa byłaby w nie lepiej wyposażona niż niejeden kurort w Alpach, a budowa nowych linii metra okazałaby się zbędna.

Jak wiele poprzednich takich pomysłów. W III RP za rządów burmistrza Śródmieścia Jana Rutkiewicza narodziła się idea połączenia starego kampusu Uniwersytetu Warszawskiego z planowaną „dzielnicą łacińską” nad Wisłą. Wsiadanie planowano za Pałacem Kazimierzowskim. Wyobraźnia podpowiadała kolejne stacje: Wydziały Lingwistyczne (Browarna), BUW, Centrum Nauki „Kopernik”, Stadion Narodowy. Ależ byłoby fantastycznie, cóż za koncentracja atrakcji. A w dole Cud nad Wisłą i bulwary.

Inną kolejkę linową, ale też na Stadion Narodowy, próbował wychodzić w rządzie i samorządzie Ryszard Sobiesiak, przedsiębiorca z branży hazardowej, bohater tzw. afery hazardowej. Mówił: „Miałem genialny pomysł, (…) to pan Kamiński [wtedy szef CBA] mi łapy podciął (…), bo taką gondolę jakbyśmy w Warszawie zrobili, to było idealne miejsce, plus przed tą organizacją mistrzostw Europy”.

Źródło:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12011801,Kolej_linowa_nad_Wisla__na_stadion__Planow_bylo_mnostwo.html

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Drukuj
  • email